Cel do osiągnięcia cz. 4

Ale nie dość jest samych tylko wysiłków znacznych i trwałych; mogą one być bezładne, należeć do owego typu „rozproszonego”. Muszą więc nadto skierowywanymi być ku jednemu celowi. Do tego, aby jakaś idea, albo uczucie przyjęły się w nas, naturalizowały, niezbędne są pewne warunki pobytu, częstości, zażyłości. Idea owa, albo uczucie za sprawą wolnych a upartych postępów wpływu swego muszą rozszerzać koło swych stosunków, muszą narzucać się nieznacznie dzięki swej wartości. Spójrzcie, jak się tworzą dzieła sztuki: oto myśl jakaś, częstokroć myśl młodości, zrodzona z zadatkami życia, tkwi zrazu nieśmiało i niejasno w umyśle geniusza. Przeczytanie czegoś, jakiś wypadek życiowy, wyraz szczęśliwy, rzucony mimochodem przez pisarza, który, zajętym będąc czym innym, albo nieprzygotowanym do rozmyślań tego porządku, spostrzega ideę, nie rozumiejąc wszakże jej płodności, nadają tej kiełkującej idei świadomość wartości jej i roli możliwej. Od owej chwili żywić się już ona będzie wszystkim. Podróże, rozmowy, różnego rodzaju czytanie dostarczać jej będą pierwiastków, dających się przyswoić, którymi ona sycić się będzie i wzmacniać. W taki to sposób Goethe przez lat trzydzieści nosi się ze swoją koncepcją Fausta. Całego tego czasu użyła ona właśnie na kiełkowanie, rośnięcie, zapuszczanie korzeni coraz głębiej, czerpanie w doświadczeniu owych soków odżywczych, jakimi przepojone jest to dzieło genialne.

Komentarze 1

  • To Cię zainteresuje:

    warszawa kurier
    wata cukrowa warszawa
    wentylatory wyciagowe
    wibroizolatory
    wieczor panieński kraków
    wirowki laboratoryjne
    Wózek inwalidzki aluminiowy
    wyburzenia warszawa
    wygodne meble technorattanowe
    wykładzina hotelowa warszawa